Texty

< cofnij

Rozpierdalacz 5 beta scenariusz

Sabath

Angela

Antychristo Body 1


Intro:


s: Ludzie nie mają wyobraźni...
a: Dlaczego masz takie złe przekonanie o ludziach...
W pewnym względzie są lepsi od nas...
s: W czym ?W tym że mają wolną wolę i mogą robić co im
tylko się zapragnie?
Angela,uważasz to za pozytywny atrybut?

a: Nigdy nie marzyło ci się być po prostu...wolnym???
s: Wolnym? Czy ty to uważasz za wolność?
Popatrz na nas - czy my użadzamy wojny tam na górze,
czy anioł dla anioła jest wrogiem?
Czy zabijamy się dla prostokątnych szeleszczących papierków?
Znasz przecież odpowiedż...
a: Nie wówię że ludzi są idealni , ale my też nie jesteśmy...
s: nikt nie jest angela, owszem ,ale jesteśmy lepsi od nich,
mamy bogatszy zestaw uczuć,jesteśmy zdyscyplinowani,stajemy
zawsze po własciwej stronie,jesteśmy nieśmiertelni...
Mało który człowiek może się tym pochwalić..
a: Nie zapominaj że my też zabijamy...
s: Ale w jakże słusznym celu...powiedz czy zabijamy
niewinnych,czy zabijamy dla ludzkich bogactw,czy zabijamy z
nienawiści???Nie Angela,my mamy misję do spełnienia,my
jedynie likwidujemy zło i ludzi którzy zeszli na ciemną stronę...
To raczej prostowanie świata niż zabójstwo...
Tak nas uczyli pamiętasz?
a: Więc sam przyznajesz że istnieją też dobrzy ludzie...
Nie powinienes potępiać całej ludzkiej polulacjii...
s: I Nie robię tego,staram się tylko uświadomić ci że duża
większość tego swiata nie stoji po właściwej stronie...
Ile razy schodziłaś ?
To dopiero twój 3 raz...
Ja byłem tu zsyłany zbyt często by nauczyć się praw rządzących
ich światem i wierz mi że ich życie tutaj ,na ziemi wygląda trochę
inaczej niż ci się może wydawać...
a: Nie kwestionuję twojego doświadczenia Sabath i bardzo szanuję
twoj punkt widzenia ale powinienies sprobowac doszukac sie takze ich
dobrych stron...
s: Staram się,uwierz mi Angela,staram się ale trudno jest mawet dla nas
pojąć ich prawdziwe potrzeby i pragnienia...
a: A jakie pragnienia mamy my?
Czy to nie ironiczne że tak jak oni pragniemy być najlepsi,wykazać się
za wszelką cenę i również jak oni nie przebieramy w środkach.
s: nasze cele je uświęcają...
a: ...hmmm
s: Zadam ci pytanie Angela czy zaufałabyś człowiekowi?
a: co?
s:czy potrafiłabyś zaufać w pełni człowiekowi?
a: Gdybyś ty był tym człowiekiem....
s: Wiesz ze nie otym mowie..
a: Wiem....po prostu...po prostu chcialam....
s: Wiem...

ucieka

s: angela...
a: odwrot
s: przepraszam....ja po prostu wciąz cię...

stac policja!


ODŁÓZ BROŃ KOLBĄ DO GÓRY I POŁÓŻ SIĘ NA ZIEMII.
JUŻ!!!

S: Musisz mi wybaczyć ale nie mogę tego zrobić...
pol: KŁADZ SIĘ ALBO CIĘ ROZWALĘ!!

S: Wybacz ale to tez jest nie do wykonania...
Nie mozesz mnie zabic...nie jestem taki jak ty....nie rozumiesz

POL: NIE PIERDOL TYLKO ROB CO CI MOWIE!

S: Odejdz czlowieku,odejdz ,nie mam w celu zabicia cie ale
jesli bede musial zrobie to...

a: sabath nie rob tego on tylko robi co co do niego nalezy....

strzaly...w sabata

s: przykro mi....

kontrola